niedziela

Dzieciństwo

Przechadzając się po ulicach mojej małej miejscowści powracają wspomnienia. Kiedy to bawiło się do późna z kolegami i koleżankami w chowanego, policjantów i złodziei i różne. Kiedy zawsze mama krzyczała "Dominik jest juz 22!" Ja odpowiadałem "Mamo, jeszcze chwilkę", a Ona ulegała wiedząc że sprawia mi to ogromną radość. Ale wracają też i smutne wspomnienia z ojcem.. Ale przeczytałem dzisiaj że jest Dzień Pozytywnego Myślenia więc stąd wspomnienia o zabawach. Czasami nawet teraz mam ochotę wyjść i się pobawić to coś mnie powstrzymuje i mówi "Dominik, daj spokój, daj pobawić się młodszym, zrób im miejsce". Wracają też smaki, na przykład zupa mleczna, chleb z masłem i cukrem, guma "huba-buba". Było minęło. Na jeden dzień chciałbym wrócić do przedszkola, pobawić się zabawkami, nie przejmować się niczym. Ale teraz jestem starszy, zaraz wkroczę w dorosłe życie, zacznę na siebie pracować. Szczerze? Już nie mogę się tego doczekać..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz