wtorek

Papieros...

Wypalając kolejną paczkę papierosów zastanawiam się po co mi to? Niszcze sobie tylko zdrowie, tracę pieniądze. A może ja już nie chcę żyć, może chcę właśnie tracic na to pieniądze? Gdy tylko wstane musze,musze sobie zapalic. Dla mnie papieros to jak kawa, a kawy nienawidzę... Wszyscy się pytają po co palisz? Bo lubie, bo chce, bo na coś trzeba umrzeć? Bo jestem juz uzalezniony? Tak.. nikotyna to moj narkotyk, bez niej nie istnieję.. Ale patrząc też z drugiej strony to chciałbym rzucić, mieć więcej kasy dla siebie...
Ja w wieku 13/14 nie wiedziałem co to jest papieros, jak smakuje... a teraz nawet gówniarze z podstawówki i gimnazjun palą.. po co im to? Dla szpanu, aby mieć się czym pochwalić. Ale nie tym człowiek że pali powinien się chwalić, są ważniejsze rzeczy z  których możemy być dumni: szkoła, miłość, przyjaźń. Tylko niektórzy nie mogą się nawet tym pochwalić, bo tego nie mają...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz